Popularne posty

sobota, 25 października 2014

Skończyłam to, co chodziło mi po głowie

Witam tych, którzy odwiedzają moje skromne strony. Dzisiaj wrzucam to, co zobaczyłam oczami wyobraźni i postanowiłam, aby sen stał się jawą.
Najpierw powstały kolczyki. Czułam jednak pewien niedosyt, a w głowie miałam już gotowy pomysł na bransoletkę. Postanowiłam go zrealizować i chociaż było to dosyć pracochłonne, wyszło wspaniale.
Bransoletka wykonana jest z turkusowych rekonstruowanych kaboszonów w dwóch rozmiarach oraz koralików TOHO, również w dwóch rozmiarach 15/o i 11/o. Długość razem z zapięciem to 18 cm.
Zapięcie magnetyczne, dopasowane kolorystycznie, bardzo delikatne i bardzo łatwe w użyciu.
Zobaczcie i oceńcie sami jak to wyszło:




wtorek, 21 października 2014

Z fioletową nutą

Pomysł, zrobienia tego kompletu, zrodził się bardzo szybko, gdy tylko przypadkowo natknęłam się na jednym z blogów, które odwiedzam i przeczytałam o konkursie. W swojej niedużej kolekcji koralików, znalazłam trzy kaboszony, które kiedyś nabyłam, a pomysł, co z nich zrobić, zrodził się błyskawicznie. Ciężko jest konkurować z innymi wspaniałymi pracami, które zostały wystawione w tym konkursie, ale liczy się chęć zrobienia czegoś własnego.
Wracając do spraw czysto technicznych, to jak widać na zdjeciach, kaboszony oplecione są koralikami TOHO 11/o i 8/o w czterech kolorach, tył kolczyków i wisiora biało-czarne. Same kaboszony zauroczyły mnie swoją strukturą, przypominającą spękane szkło z nutą fioletu.




sobota, 11 października 2014

Kolejne przedsięwzięcie

Witam wszystkich, którzy zaglądają na tego bloga. Właśnie zrobiłam małe zamówienie aby dokończyć kolczyki turkusowe z akcentem złota. Myślę, że już niedługo wstawię je na stronę.

sobota, 4 października 2014

Do kolczyków jest także naszyjnik

Witam i ponownie chciałabym się podzielić tym co stworzyłam. To jest zapowiadany już wcześniej naszyjnik do kolczyków (moich pierwszych), które własnoręcznie zrobiłam. Koraliki użyte w nim, pokrywają się z tymi w kolczykach, więc nie będę ich tutaj wymieniać.
Ten komplet, robiłam nicią monofilową i jak dla mnie dosyć ciężko się nią posługiwać, ponieważ często się plątała, robiły się supełki. Przy kolejnym oplataniu spróbowałam żyłki wędkarskiej i rewelacja, nie plącze się, lepiej się zaciąga, a próbowałam nią oplatać kaboszon o małych rozmiarach 8 na 6 mm.Używam żyłki o rozmiarze 0,14 mm.
Poniżej przedstawiam opisany wcześniej naszyjnik:




I jeszcze raz zamieszczam zdjęcie kolczyków. Z lewej przód kolczyka, z prawej tył.